Odwiedziny św. Mikołaja w naszej parafii

6 grudnia w liturgii Kościoła wspominamy św. Mikołaja. W tym roku to wspomnienie przypadło w niedziele. Dzieci, już od samego rana wyczekiwały na przybycie wyjątkowego gościa. Podczas Mszy św. o godz. 10.00 ojciec proboszcz Ksawery wraz z o. Masseo, odczytali list, w którym znajdowała się informacja od św. Mikołaja, że przybędzie do naszej parafii na godz. 16.00. Była to wielka radość.
Dzieci wiedziały już, że św. Mikołaj jak co roku, ich odwiedzi. Zbliżała się godz. 16.00…. kościół zapełniał się powoli, przyszło wiele dzieci wraz ze swoimi opiekunami. Godz. 16.05 Mikołaja nie ma. Ojciec proboszcz i o. Masseo zaniepokojeni…, zaproponowali aby w oczekiwaniu na przybycie naszego gościa zobaczyć piękny animowany film o prawdziwej historii biskupa Mikołaja. Film trwał 24 min. Skoczył się… a Mikołaja jak nie było tak nie ma … coś się dzieje! O. Masseo przeprosił wszystkich i powiedział, że niestety coś musiało Mikołajowi przeszkodzić, skoro nie przyjechał. Nagle do kościoła wbiegły dwa anioły, bardzo zmęczone i mocno zdyszane. Aniołowie przeprosili, że się spóźniają, ale z powodu braku śniegu sanie zatarły się i one same przyleciały na skrzydełkach, a Mikołaj podąża do kościoła pieszo. Wszyscy obecni wyszli przed kościół, aby oczekiwać na św. Mikołaja. Schola trzymając pochodnie i zapalone sztuczne ognie, śpiewała piosenki o Mikołaju nadając temu oczekiwaniu wyjątkowy klimat. Dzieci, ale i nie tylko, bo i dorośli rozglądali się skąd przybędziecie nasz gość… może przyjdzie pieszo a może …. – odezwał się ktoś- jest już na dachu klasztoru ? Minęła kolejna minuta, a Mikołaja jak nie było tak nie ma, nawet aniołowie posmutnieli i oklapły im skrzydełka. Az tu nagle ….! Słychać trąbienie samochodu! Wszyscy wypatrują skąd ten dźwięk… i jest!!! Św. Mikołaj przyjechał samochodem kabrioletem z otwartym dachem. Jak sam powiedział musiał złapać stopa. I pewien pan z Kobylina podwiózł go pod sam kościół. Mikołaj porozmawiał z dziećmi, zachęcił ich do tego, aby zawsze były grzeczne i wierne Panu Jezusowi, no i oczywiście każdemu dziecku rozdał po małym upominku. Na koniec zanim św. Mikołaj wyjechał w dalsza podróż zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie przed kościołem. Ojciec proboszcz poprosił Mikołaja aby zabrał go ze sobą na krótką przejażdżkę. A że św. Mikołaj jest dobry i spełnia marzenia nie tylko dzieci, spełnił również prośbę ojca Ksawerego. Bardzo dziękujemy za zoorganizowanie spotkania ze św. Mikołajem Parafialnemu Zespołowi Charytatywnemu.